Wieczorne godziny 3 marca przyniosły niecodzienny przebieg wydarzeń w Brzesku i okolicach. Ulice miasta zamieniły się w arenę policyjnego pościgu za kierowcą, który postanowił uciec przed funkcjonariuszami. Wszystko zaczęło się od rutynowej próby kontroli opla, jednak kierujący nie zamierzał się zatrzymać, wybierając ucieczkę i ryzykując życiem swoim oraz innych uczestników ruchu.
Pościg przenosi się do Jadownik – dynamiczne działania policji
Po kilku minutach szybkiej jazdy, ścigany pojazd został zauważony na terenie sąsiednich Jadownik. W tym miejscu kierowca niespodziewanie zatrzymał auto tuż przy jednej z posesji. Natychmiast do akcji wkroczyli policjanci, którym udało się zatrzymać jednego z pasażerów przy samochodzie. Kolejny próbował uciec pieszo, lecz został schwytany po krótkim pościgu. Sytuacja nabrała powagi, gdy okazało się, że kierowca zdołał się oddalić, co wymusiło zaangażowanie dodatkowych sił, w tym przewodnika z psem tropiącym.
Intensywna akcja poszukiwawcza – ustalono personalia kierującego
Policja nie ograniczyła się wyłącznie do miejsca porzucenia pojazdu. W krótkim czasie śledczy ustalili dane personalne osoby podejrzanej o kierowanie oplem. Trop doprowadził funkcjonariuszy do jednego z domów w powiecie brzeskim. Tam, już w warunkach domowych, zatrzymano 21-latka, który odpowiadał rysopisowi sprawcy.
Badanie na obecność alkoholu wykazało u młodego mężczyzny 0,6 promila w wydychanym powietrzu. Dodatkowo, podczas sprawdzania danych w policyjnej bazie, funkcjonariusze odkryli, że mężczyzna miał czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Poważne zarzuty i możliwe konsekwencje dla podejrzanego
5 marca sprawa nabrała dalszego biegu – 21-latek usłyszał oficjalne zarzuty. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu odpowiedzialności za kilka przewinień. Mężczyzna musi liczyć się z odpowiedzialnością za ucieczkę przed kontrolą drogową, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie sądowego zakazu prowadzenia auta. Obowiązujące przepisy przewidują za te czyny karę pozbawienia wolności sięgającą 5 lat.
Lokalna społeczność komentuje – wzrost troski o bezpieczeństwo
Zdarzenie wywołało szeroki oddźwięk wśród mieszkańców Brzeska i okolic. W mediach społecznościowych oraz rozmowach codziennych coraz częściej pojawiają się głosy domagające się skuteczniejszych działań wobec nietrzeźwych kierowców oraz osób lekceważących zakazy sądowe. Wielu mieszkańców oczekuje, że podobne sytuacje będą traktowane z pełną surowością, a bezpieczeństwo na drogach stanie się priorytetem dla służb i samorządu.
Źródło: Aktualności Policja Małopolska
