Spokojne popołudnie w Harmężach zakłóciły w środę 30 września 2026 roku policyjne sygnały i dramatyczne wydarzenia. Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli, która nieoczekiwanie przerodziła się w dynamiczny pościg za kierowcą Forda, ignorującym polecenia funkcjonariuszy. Przebieg akcji oraz jej konsekwencje budzą duże zainteresowanie nie tylko mieszkańców regionu.
Jak zwykła kontrola przerodziła się w pościg
Interwencja policyjna rozpoczęła się na ulicy Lachowickiej, gdzie patrol zauważył samochód poruszający się bez włączonych świateł dziennych. Gdy policjanci dali znak do zatrzymania, kierowca Forda zareagował natychmiastowym przyspieszeniem, nie zamierzając podporządkować się poleceniom. Szybko rozpoczęła się pogoń, która objęła ulice Harmęż i okoliczne tereny, prowadząc aż na drogę gruntową w rejonie mostu Bronisław na rzece Wiśle.
Zaskakująca ucieczka w nieprzyjazny teren
Gdy policyjny radiowóz zbliżył się do ściganego auta na końcu drogi, kierowca porzucił pojazd i rzucił się do ucieczki pieszo. Wybrał na schronienie pobliskie pole kukurydzy oraz trudnodostępne, podmokłe okolice rzeki. Tego rodzaju teren stanowił poważne wyzwanie dla mundurowych, którzy natychmiast podjęli intensywne poszukiwania.
Zastosowanie nowoczesnych narzędzi podczas akcji
Szybko stało się jasne, że do skutecznego przeszukania pola i zarośli potrzebne będzie wsparcie specjalistycznych jednostek. Do działań zaangażowano przewodnika z psem oraz operatora drona, którego zadaniem było monitorowanie terenu z powietrza. Dron wyposażony w zaawansowaną kamerę sprawnie przeczesywał teren. Efektem tej współpracy było szybkie zlokalizowanie uciekiniera – wyróżniająca się czerwonym kolorem koszulka pozwoliła operatorowi wskazać dokładne miejsce, gdzie mężczyzna ukrył się w wodzie. Informacja natychmiast trafiła do funkcjonariuszy na ziemi, którzy zatrzymali poszukiwanego.
Co skłoniło kierowcę do ryzyka?
Po schwytaniu 35-letniego mieszkańca powiatu pszczyńskiego okazało się, że jego desperacka ucieczka miała kilka powodów. Policjanci szybko ustalili, że zatrzymany nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, korzystał z tablic rejestracyjnych należących do innego auta, a także znajdował się pod wpływem amfetaminy. Jego stan potwierdziło badanie na miejscu oraz pobrana w szpitalu próbka krwi. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Oświęcimiu.
Możliwe konsekwencje prawne i dalszy bieg sprawy
Zatrzymanemu grozi szereg poważnych zarzutów. Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej przewidziana jest kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Podobna sankcja dotyczy prowadzenia auta mimo sądowego zakazu. Dodatkowo, jazda po użyciu środków odurzających to kolejne przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia. Wśród stawianych zarzutów pojawią się także wykroczenia związane z ucieczką i stworzeniem poważnego zagrożenia dla bezpieczeństwa na drodze.
Rosnące znaczenie dronów w codziennej pracy policji
Akcja w Harmężach po raz kolejny pokazała, jak dużą rolę w działaniach służb odgrywają nowoczesne technologie. Drony wyposażone w kamery wysokiej rozdzielczości, często także w kamery termowizyjne, istotnie zwiększają skuteczność poszukiwań i skracają czas dotarcia do miejsca ukrycia podejrzanych. Ich obecność jest coraz bardziej powszechna podczas interwencji w trudno dostępnych terenach oraz podczas akcji ratunkowych. Taki sprzęt staje się nieocenionym wsparciem w codziennej pracy policji, poprawiając bezpieczeństwo oraz efektywność działań.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
