Kraków: Mężczyzna oszukiwał firmy kurierskie, montując urządzenia do fałszowania etykiet w paczkach

W maju tego roku, w jednym z krakowskich punktów nadawania paczek, pojawił się mężczyzna, który nadał przesyłkę z wartościową zawartością. Adresat paczki znajdował się w Katowicach. Kilka dni później, 22 maja, do siedziby firmy kurierskiej w Krakowie wpłynęła reklamacja dotycząca zaginięcia przesyłki. Nadawca żądał odszkodowania w wysokości niemal 11 tysięcy złotych, twierdząc, że paczka, zawierająca drogi dron z kamerą, nigdy nie dotarła do odbiorcy. Do reklamacji dołączono fakturę zakupu urządzenia z popularnej sieci RTV/AGD. Szybko jednak okazało się, że dokument zakupu jest nieautentyczny, a sklep wskazany na fakturze nigdy nie sprzedał towaru na podane dane.

Śledztwo i kolejne kroki

Sprawa fałszywej reklamacji natychmiast trafiła do organów ścigania. Policjanci z krakowskiego Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną błyskawicznie zidentyfikowali mężczyznę odpowiedzialnego za nadanie paczki. Okazało się, że nie tylko wysłał, ale i odebrał przesyłkę. Co więcej, śledczy odkryli, że ten sam oszust nadał kolejną paczkę na początku czerwca, a jej odbiór był zaplanowany na 11 czerwca. Tego dnia, w jednym z krakowskich sklepów spożywczych, funkcjonariusze zatrzymali 34-latka podczas próby odbioru przesyłki.

Metody działania oszusta

Według policji, oszust nadawał paczki pod fałszywymi danymi, ubezpieczając je jako cenne. Następnie, używając specjalnego urządzenia z kamerą i własnym zasilaniem, niszczył etykietę przesyłki, co miało sugerować jej zaginięcie. Paczka, po zmianie etykiety, wracała do niego jako nowa przesyłka, a on używał kolejnych fałszywych danych do jej odbioru. Dzięki temu mógł bez przeszkód zgłaszać zaginięcie paczki i domagać się odszkodowań, przedstawiając fałszywe faktury jako dowód.

Dowody przestępczej działalności

Podczas przeszukania mieszkania 34-latka, policjanci znaleźli kolejną paczkę z różnymi urządzeniami elektronicznymi, co potwierdzało jego nielegalną działalność. Znaleziono również telefony komórkowe i gotówkę w wysokości 60 tysięcy złotych, prawdopodobnie pochodzącą z oszustw. Dochodzenie ujawniło, że oszust mógł przez dwa lata nadać około 30 paczek w podobny sposób. Funkcjonariusze nadal badają wszystkie okoliczności sprawy, starając się wyjaśnić pełny zakres działalności przestępczej.

Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji