W nocy z 7 na 8 lutego, w miejscowości Jodłownik, doszło do nietypowego incydentu w godzinach nocnych. Około 2:20 ratownicy medyczni, pełniący swoje obowiązki, napotkali na niecodzienną sytuację. Ich uwagę przykuło BMW, które znajdowało się poza pasem jezdni. W pojeździe znajdował się mężczyzna, który podejmował próby oddalenia się z miejsca zdarzenia.
Podjęcie działań przez ratowników
Ratownicy, podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, szybko zareagowali, blokując jego ucieczkę. Ich działania były natychmiastowe i zdecydowane, co pozwoliło na zatrzymanie mężczyzny na miejscu. Jednocześnie niezwłocznie wezwali na miejsce policję, aby ta podjęła dalsze kroki.
Przyjazd policji i potwierdzenie podejrzeń
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze policji szybko potwierdzili przypuszczenia ratowników. Od zatrzymanego czuć było silny zapach alkoholu. Przeprowadzone badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał niemal 2 promile alkoholu we krwi. W wyniku interwencji, został on zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie wykonano dalsze czynności procesowe.
Skutki i podsumowanie
Na szczęście, całe zajście zakończyło się bez obrażeń dla osób postronnych i samego kierowcy. Szybka reakcja ratowników medycznych zasługuje na uznanie, ich profesjonalizm i czujność pozwoliły uniknąć potencjalnie groźnych konsekwencji. Tego typu postawa jest godna naśladowania i stanowi przykład dla innych służb ratunkowych.
To zdarzenie przypomina, jak ważne jest zachowanie trzeźwości za kierownicą oraz jak kluczowe jest czujne oko tych, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo na co dzień. Działania ratowników medycznych w tej sytuacji były nie tylko szybkie i skuteczne, ale także przyczyniły się do zapobieżenia potencjalnym niebezpieczeństwom na drodze.
Źródło: Policja Małopolska
